Akcenty na jakie postawił Jarosław Kaczyński w liście w którym ogłosił swoją decyzję o kandydowaniu na prezydenta są ze wszech miar zrozumiałe. Minęły raptem dwa tygodnie od tragicznych wydarzeń w Smoleńsku więc ogłaszając decyzję nie mógł nie zacząć od wspomnienia tragicznie zmarłych i odniesienia się do wsparcia jakie otrzymuje od rodziny i przyjaciół. To jeszcze nie świadczy, że kampania Kaczyńskiego będzie prowadzona w cieniu grobów, jak przestrzegają nas komentatorzy i politycy. Na razie nie grozi nam żadne widmo IV RP czy recydywa kaczyzmu, jak chciałaby to przedstawiać szefowa demokratów.pl, Brygida Kuźniak. Nawet jeżeli teraz Jarosław Kaczyński nie jest faworytem sondaży, to PIS zawsze jest mocno niedoszacowany. Dlatego też warto już dziś zastanowić się jakie realne zagrożenia, ale i nadzieje wiążą się ze zwycięstwem prezesa PIS.
1. Po staremu - dwa ośrodki władzy, pewien pluralizm
Pierwszą hipotezą, jaką można postawić rozważając ewentualną prezydenturę Jarosława Kaczyńskiego jest zasygnalizowanie permanentnego konfliktu rządu z prezydentem. Współpraca Jarosława z Donaldem Tuskiem mogłaby być jeszcze mniej zgodna niż Lecha. Projekt polityczny Kaczyńskiego jest radykalny (o czym świadczy projekt Konstytucji PIS-u) i zasygnalizowanie istotnych różnic między PIS a PO będzie ważnym elementem polityki wizerunkowej.
Czy byłaby to jakaś wielka tragedia z punktu widzenia osób spoza obozu PIS-u. I tak i nie. Należy sobie zadać pytanie co gorsze: dominacja dwóch partii prawicowych i zawężanie dyskursu publicznego do języka konserwatywnego czy przejęcie pełnej władzy przez pragmatyczną aż do bólu Platformę - klasyczną partię władzy z ogromnymi strukturami (które po zwycięstwie Komorowskiego zapewne znowu się podwoją - sukces przyciąga).
2. Solidaryzm lub/i socjalizm (niepotrzebne skreślić, według przekonań)
Osoby jakie trafiły do najbliższego otoczenia Jarosława Kaczyńskiego (Joanna Kluzik-Rostkowska, Janusz Śniadek) mogą świadczyć o tym, że projekt gospodarczy Jarosława Kaczyńskiego będzie miał zabarwienie lewicowe. Interwencjonizm, walka z ubóstwem i wykluczeniem społecznym a z drugiej strony mocne poparcie dla związków zawodowych - te rzeczy będą decydować o ewentualnych wetach do ustaw rządu.
3. Polityka zagraniczna - spory kompetencyjne
Prezydent Kaczyński byłby twardym recenzentem rządu. Na każdym kroku mielibyśmy do czynienia z zarzutami o zdradę narodową, zbyt miękkie stanowiska w kluczowych dla Polski sprawach, klientelizm wobec Rosji i Zachodu. Kaczyński byłby rzecznikiem polityki jagiellońskiej - wokół Polski chciałby budować obóz Państw Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Mogłaby temu towarzyszyć retoryka konfrontacyjna.
4. Sprawy społeczne
Jarosław Kaczyński wielokrotnie udowadniał, że konserwatyzm traktuje w sposób instrumentalny i nie jest przywiązany do postulatów środowisk narodowo-katolickich. Sojusze z ojcem Rydzykiem czy Romanem Giertychem mają charakter taktyczny. Poza tym obecność w sztabie (i pewnie w konsekwencji kancelarii) Joanny Kluzik-Rostkowskiej powodowałaby, że Kaczyński (wbrew stanowisku własnego środowiska) nie parłby to zniszczenia kompromisu aborcyjnego, delegalizacji in vitro czy dyskryminacji mniejszości. Z drugiej strony mielibyśmy do czynienia z narzuconą jedną wizją patriotyzmu oraz intensywną polityką historyczną prowadzoną z Dużego Pałacu.
5. Nie-prezydent wszystkich Polaków
Jarosław Kaczyński nie będzie prezydentem wszystkich Polaków. Podziały są zbyt głębokie, a sygnały płynące ze strony środowiska zarówno Platformy jak i konserwatywnych intelektualistów wskazują na parcie do konfrontacji. Pamięć o niszczeniu polskiej szkoły przez Romana Giertycha, koalicję z Samoobroną ale również kretyńskie wyskoki posłów Górskiego (Obama, Smoleńsk) czy Pięty (porównanie gejów do pedofilów) pokazują, że Polska Kaczyńskiego będzie Państwem głębokich podziałów.
Jarosław Kaczyński 2010 - wizja Państwa i prezydentury
-
Jak wyglada "Polska solidarna" w praktyce pokazal "krolewski" pogrzeb L.Kaczynskiego z zona na Wawelu
-
@mr off
mr off
trudno sie Tobie dziwic, ze masz pojecie o kulcie wodza, majac za idola bylego czlonka jedynie slusznej
partii: SB.
-
@mr off
Czy to prawda ze sluzyles w ZOMO?
-
@kamerton
mr off w ZOMO?
No nie. ZOMO dorobiło mu "off".
-
@B.Kolmasiak: PiS nigdy nie byl partia idei, a jesli juz to brzmiala: "Teraz K.... My"
My Kaczynscy. Strategiem duetu Braci byl Jaroslaw. Jego celem autorytarna Polska (bedaca polityczna hybryda laczaca pozna II RP brunatnych pulkownikow z wczesna PRL Bieruta) zapewniajaca samodzielna wladze Braciom.
Po podpisaniu cyrografu z A.Lepperem, R.Giertychem i T.Rydzykiem J.Kaczynski uciekl w populizm "rewolucji moralnej" z premedytacja, gdyz pod tym haslem dalo sie dzielic Polakow na tych, ktorzy sa zwolennikami Braci i reszte, ktora "stala tam, gdzie stalo ZOMO". Hasla "rewolucji moralnej" pozwalaly tez stworzyc klimat aprobaty dla bezprawia i ataku na instytucje panstwa demokratycznego pod plaszczykiem redystrybucji wladzy politycznej z rak rozowo-czerwonej "michnikowszczyzny", ktora bezprawnie zagarnele wladze, w rece Suwerena, czyli Braci Kaczynskich stojacych na czele "Ludu Bozego IV RP".
Inne wazne elementy konceptu politycznego IV RP to antyrosyjskosc, antyniemieckosc i antueuropejskosc: Bracia z premedytacja postawili na polityczna eksploatacje fobii i lekow czesci Polakow przed demonami stalinizmu czy nazizmu oraz bezboznej i rozwiazlej Europy. Majac swiadomosc, ze ten cyniczny wybor szkodzi Polsce, ale jest wielce obiecujacy politycznie.
Takie zdefiniowanie politycznych wrogow pozwalalo J.Kaczynskiemu potraktowac wyborcow jak polityczna plasteline, z ktorych da sie lepil sejmowa wiekszosc. Cel byl jasny: polityczna kupa dowolnych politycznych kolorow byle dostatecznie duza - dajaca samodzielna wladze.
Pakt z "przystawkami" byl pierwszym krokiem. Polowanie na A.Leppera urzadzone przez charty z CBA M.Kaminskiego pokazaly, co bylo nastepnym.
Wybor Wawelu na pochowek L.Kaczynskiego powiada, ze polityczne myslenie J.Kaczynskiego nie zmienilo sie o jote: dalej mysli o Polakach jak o politycznej plastelinie z ktorej (przy pomocy politycznego spinu) chce lepic swoj swiat politycznych marionetek.
Pora przerwac te rojenia wariata i odstawic go tam, gdzie jego miejsce: na smietnik Historii.
-
Autor
"Jarosław Kaczyński nie będzie prezydentem wszystkich Polaków".
Dlaczego powtarza pan takie androny, nie majace nic współnego z analizą politologiczną?
Proszę podać jakieś przykłady demokratycznych przywódców, którzy byli prezydentami wszystkich obywateli. Od czasów demokracji ateńskiej polityka jest kłótnią o wszystko, gospodarkę, prawa i wolności, kulturę, a w końcu o stanowiska, które umożliwiają realizację postulatów. Już Perykles dzielił. Roosevelt, Churchill, de Gaulle, Adenauer dawniej, a teraz Sarkozy, Merkel, Obama, Brown, Putin łączą, a nie dzielą? Tylko w państwach totalitarnych "poparcie" dla przywódców sięga 100%.
A Dmowski? Piłsudski?
Pomnik pierwszego w Warszawie oblewa się notorycznie czerwoną farbą. Piłsudskiemu zaś niektórzy do dziś odmawiają prawa do pochówku na Wawelu. A chyba zrobili coś dla Polski?
Zjednoczenie jest możliwe w sytuacji wojny i zagrożenia bytu państwowego.
Demokracja jest walką. nIezależnie, czy jest się wyznawcą Carla Scmitta, czy nie.
Pokazuje to choćby pozycjonowanie wroga przez marketingowców PO i świetnie organizowane tematy dla mediów oraz kampanie nagonkowe.
-
Kaczyński -Prezydent
Witam! Końcowa konkluzja autora jest beznadziejna, coś takiego można codziennie czytać w GW, widać że znów opluwanie Kaczyńskiego idzie postkomunie najlepiej. Autor lubuje się w SB-kach. Ale szanuje poglądy innych , jednak Kaczyński jest gwarantem silnej Polski w Europie i oraz twardej polityki zagranicznej. Wasza poskomunistyczna wizja jest ciągle na kolanach , a wszechobecni agenci dla was gwarantem dalszych swobodnych interesów i sprzedawania Polski. To się zgodzę Olechowski pasuje jak ulał.
-
@bohmel: J.Kaczynski nie moze byc prezydentem wszystkich Polakow, gdyz nie akceptuje pryncypiow polskiej racji stanu
Kiedy kilka lat temu owczesny "rozgrywajacy" PO J.Rokita, krzyczal "Nicea, albo smierc", czym obiektywnie wspieral L.Millera, premiera rzadu partii politycznie mu przeciwnej, kierowal sie racja stanu, ktora byla wspolna partii Rokity i partii Millera, gdyz wspolny byl tez fundament wartosci, na jakim zbudowano konstrukcje polityczna III RP. A wiec panstwa i Rokity, i Millera. Wiecej: wszystkie partie III RP uznawaly ten fundamant za wspolny i nienaruszalny. Ale najwazniejsze bylo to, iz partiom rzadzacym oraz partiom opozycyjnym przyswiecal taki sam strategiczny cel: wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej. I nie istnial miedzy nimi zaden konflikt wyborow cywilizacyjnych.
Dzis tylko PiS nie stoi na fundamencie wartosci na jakim zbudowano III RP, bedac w opozycji do partii rzadzacych (PO+PSL), ale takze pozostalych partii opozycyjnych. Co czyni partie braci Kaczynskich partia antysystemowa, antypanstwowa, gdyz polska racja stanu nie jest racja PiS.
Co jednak najwazniejsze koalicja rzadzaca oraz opozycja proeuropejska nie maja wspolnego celu strategicznego z PiS: partia J.Kaczynskiego chce silnej Polski w slabej, powolnie integrujacej sie Unii i silnego panstwa narodowego (w wersji karolicko-endeckiej) ingerujacego powaznie w gospodarke i rzadzonego silna reka wodza PiS. PO oraz opozycja pro-europejska chca zas silnej Unii z Polska bedaca sila napedowa jej szybkiej i coraz glebszej integracji oraz panstwa w stopniu minimalnym ingerujacego w gospodarke i rzadzonego sila prawa oraz instytucji demokratycznych, w maksymalnym stopniu zdecentralizowanego, stojacego samorzadem.
Ten ewidentny konflikt strategii oraz wyborow cywilizacyjnych miedzy najwieksza partia opozycyjna , czyli PiS braci Kaczynskich oraz partiami koalicji rzadzacej, to powazny problem nie sprzyjajacy realizacji strategii polskiej racji stanu (pokazaly to rokowania w sprawie “tarczy” antyrakietowej, Traktatu Lizbonskiego, reakcje rzadu i opozycji na napasc Gruzji na Abchazje, itd.). Problem tym powazniejszy i glebszy, ze polityka zagraniczna PiS (realizowana przez Prezydenta L.Kaczynskiego) wielokrotnie stawiala Polske w konflikcie z Unia Europejska (Traktat Lizbonski, Gruzja).
Itd.
Teraz jasniej?
-
@autor
" Pamięć o niszczeniu polskiej szkoły przez Romana Giertycha,"
Tak jak szkola niszczona jest za rzadow PO nie byla niszczona nigdy,prosze sie podszkolic i potem pisac.
-
mr off
J.Kaczynski nie moze byc prezydentem wszystkich Polakow, gdyz nie akceptuje pryncypiow polskiej racji stanu
Jakie są aktualnie pryncypia polskiej racji stanu?
Kto je ustala i kodyfikuje?
Gdzie można ów kodeks o randze zbliżonej do konstytucji przeczytać?
Co to jest racja stanu? Na podstawie lektur z politologii i filozofii politycznej sądziłem, że to konserwatywny z ducha koncept, który np. w Polsce 20-lecia był osią sporu między państwowcami a narodowcami (dla nich ważny był interes narodowy).
Dziś siły polityczne i politycy posługują się nim (wymiennie z "interesem narodowym") nagminnie. Podejrzewam, że jest raczej wytrychem. Sens ścisły ma dla integralnych piłsudczyków (konstytucja kwietniowa), oraz dla konserwatystów, jako istotne pojęcie ideologiczne.
Zakres racji stanu jest zbiorem otwartym, w zależności od stanowiska politycznego.
Marszałek Petain był legalnym szefem państwa francuskiego, a de Gaulle był zdrajcą. Każdy miał inne rozumienie racji stanu. Wygrała ta - zdrajcy.
W skrajnie relatywizujący sposób można przytoczyć sławne odwrócenie sojuszy z okressu wojny siedmioletniej.
"PiS nie stoi na fundamencie wartosci na jakim zbudowano III RP, bedac w opozycji do partii rzadzacych (PO+PSL), ale takze pozostalych partii opozycyjnych".
Jakie są wartości, składające się na fundament?
Co ma do tego stosunek do innych partii? Przecież istotą systemu partyjnego jest walka i spór o kształt państwa. Co więcej, każda partia ma swoisty obowiązek konstruowania programów politycznych itd., oraz je forsować w obrebie systemu konstytucyjnego.
Na Węgrzech FIDESZ był w totalnej opozycji do wszystkich partii. I nadal jest np. wobec Jobbik, legalnej partii, cokolwiek by o niej złego powiedzieć.
W Austrii chadecy weszli w koalicję z "antysytemową" Partią Wolności Haidera i co się stało? Podobnie jest obecnie w Szwajcarii. W Wielkiej Brytanii liberałowie ośmielili się rzucić wyzwanie torysom i labourzystom. Czy to są siły "antysystemowe"?
"koalicja rzadzaca oraz opozycja proeuropejska nie maja wspolnego celu strategicznego z PiS: partia J.Kaczynskiego chce silnej Polski w slabej, powolnie integrujacej sie Unii i silnego panstwa narodowego (w wersji karolicko-endeckiej) ingerujacego powaznie w gospodarke i rzadzonego silna reka wodza PiS".
Uroczyście oświadczam, że amerykańscy republikanie nie mają w tym znaczeniu wspólnego celu strategicznego z demokratami. To co, faszyzm?
W UE jest więcej ugrupowań, głoszących postulat de Gaulle`a "Europy ojczyzn". Nie każdy musi lubić model unitarny państwa, również europejskiego. Wchodzi to w zakres wolności słowa i poglądów.
"polityka zagraniczna PiS (realizowana przez Prezydenta L.Kaczynskiego) wielokrotnie stawiala Polske w konflikcie z Unia Europejska (Traktat Lizbonski, Gruzja)".
Prezydent nie podpisywał Traktatu, kierując się zasadą jednomyślności (Irlandia). Nie widzę to związku z PiS. Z innych powodów Koehler (konstytucja RFN) i Klaus (eurosceptycyzm).
Nawiasem mówiąc, część ekspertów amerykańskich wieszczy rozpad UE w latach 2020-2025. Czy wolno o tym mówić i pisać?
Czy opinia, że Traktat jest zbiorem niejasnych, czasem sprzecznych wewnętrznie zapisów, jest wyrazem eurosceptycyzmu, czy może umiejętnosci analityczno-prawniczych? Czy podważa wartości i strategiczne cele RP oraz jej rację stanu?
Gruzja jest zbyt poważnym problemem, by poświęcać mu tu uwagę. Trzeba by sięgnąć do tzw. polityki prometejsjkiej Piłsudskiego i zaleceń Jerzego Giedroycia i Juliusza Mieroszewskiego z paryskiej "Kultury". To ONI sformułowali ten kierunek polityki wschodniej. Kaczyński ją tylko realizował.
-
@autor
Kampania bedzie niestety w cieniu tragedii.
Nie przez Jaroslawa Kaczynskiego ale wyjasnianie tego strasznego wypadku.
To jest polityka.
-
Otóż NIE! program jest prosty
1. Stop likwidacji armii;
2. Stop likwidacji policji;
3. Stop likwidacji polskiej szkoły;
4. Stop poniżaniu majestatu Rzeczypospolitej;
5. Stop czarnej propagandzie;
6. Stop kreowaniu rzeczywistości przez media;
7. Stop zeszmacaniu polskiej tradycji, wiary i patriotyzmu;
8. Stop ze Środą, Czwartkiem i im podobnych;
9. Stop z likwidacją państwa polskiego.
10. Stop pałowaniu medialnemu społeczeństwa.
P.S. „Ptok ptokowi nie jednaki./ Człek człekowi nie dorówna,/ dusa dusy zajrzy w oczy,/ nie polezie orzeł w gówna”
-
@bohmel: Prezydenta RP zobowiazuje wola polityczna Polakow, a nie Irladczykow, Czechow czy interesy Gruzinow
Niewiele Pan zrozumial. Moze wrzucilem do krotkiego komentarza za duzo tematow na raz ...
Wiec poki co tylko jeden watek:
Po akcesie do Unii Euroopejskiej o ktorym przesadzil w referendum Narod i ratyfikacji Traktatu Lizbonskiego 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP Prezydent L.Kaczynski nie mial prawa zwlekac. Jego zobowiazuje wola polityczna Polakow, a nie wola Irlandczykow, Czechow, itd.
Przywolywanie w tym kontekscie (referendum akcesyjne, decyzje Sejmu i Senatu) prehistorycznych idei Pilsudskiego, Giedroycia czy Mieroszewskiego biore za marny dowcip. One wszystkie tycza swiata politycznego, ktory dawno juz nie istnieje. Polska jako czlonek UE miala obowiazek realizowania polityki, jaka wyznaczaly gremia decyzyjne UE, a reprezentowal je w Gruzji szefujacy Unii Prezydent Francji N.Sarkozy. L.Kaczynski postawil Polske swoim bezsensownym popisem politycznej schizofrenii w Gruzji w konflikcie z 27 panstwami UE narazajac na dodatek Unie na konfiikt z Rosja.
Prezydent L.Kaczynski wlasnie po tym surrealistycznym wystepie w Tbilisi u boku gruzinskiego autorytarnego watazki M.Shakashvili stal sie persona non grata w europejskiej polityce. Zyskujac w Rosji ststus politycznego nieboszczyka, z ktorym sie nie rozmawia.
Wszystko to szkodzilo polskiej racji stanu w najwyzszym stopniu.
Teraz jasniej?
-
mr off
"Prehistoryczne idee" żyją. Opierała się na nich, od poczatku lat 90. myśl wschodnia środowiska "Gazety Wyborczej", paradoksalnie Lecha Kaczyńskiego i sporej grupy osób z róznych srodowisk, które stykały się z "Kulturą" w podziemiu. Od zawsze zwalczali te koncepcje endecy (sojusz z Rosją) i tak jest do dziś.
Idee geopolityczne trwają i żyją dłużej, niż pan myśli (np. prawo Bollingbroke`a z początków XVIII wieku organizowało angielką politykę przez ponad 200 lat).
Przytaczałem je w związku z polityką wschodnią, a nie referendum itd., o którym w ogóle nie pisałem.
"Polska jako czlonek UE miala obowiazek realizowania polityki, jaka wyznaczaly gremia decyzyjne UE, a reprezentowal szefujacy Unii Prezydent Francji N.Sarkozy."
Polska nie miała żadnego obowiązku realizować polityki, której nie było. Gremia decyzyjne UE mają uprawnienia w określonych sprawach, a przed Traktatem miały znacznie mniejsze. Uprawnienia Sarkozyego były minimalne (zwoływanie spotkań i ustalanie tematów niekontrowersyjnych).
Tak samo prezydenci RFN i Czech wykorzystywali narzędzia prawne, nadane im przez konstytucje. Co nie zakazane, to dozwolone - nie pamięta pan naczelnej zasady ustawodawstwa państw liberalnych?
PS Zasadą dyskursu, który ma prowadzić do wniosków jest odpowiadanie na pytania, by w sporze ustalić kompromis.
-
mr off
I jeszcze jedno.
Kaczyński być może był "persona non grata" w stolicach UE. Nic o tym nie wiem, mimo, że czytam tygodniowo, z racji obowiazków, kilkadziesiąt tytułów prasy, śledzę portale informacyjne polskie i zagraniczne.
Pragnę przypomnieć panu, że M. Thatcher nie była przyjmowana w stolicach EWG przez 2 lata, po wywalczeniu tzw. brytyjskiego rabatu. Ale 4.5 mld funtów zostało w Wielkiej Brytanii.
Wszyscy premierzy Hiszpanii doprowadzali do rozpaczy pozostałe kraje EWG/ UE groźbami weta co roku, zyskując opinię największych awanturników. Efekt Hiszpania otrzymuje ponad 16 mld euro rocznie dotacji z tytuły Wspólnej Polityki Rolnej, Francja, która warcholi po cichu - 18 mld euro. Polska - 2.5 mld. Ostatni wyczy Sarkozyego - uznanie ślimaków za ryby, by otrzymywać dotacje do rybołówstwa. Niesty, to nie żart.
-
Teheran, Jalta, Poczdam, PRL, III RP, referendum akcesyjne, Polska w UE i NATO uniewaznily wiekszosc geopolitycznych mitow
...ktorymi Pan zyje.
To co najbardziej zdumiewa w zachowaniach przasnych reprezentatntow polskiej prawicowej konserwy, to ich nieprzyjmowanie do wiadomosci elementarnych spolecznych i politycznych FAKTOW. Czyli tego, co stalo sie w Polsce po 1945 r. Co czyni ich “myslenie” niekonczaca sie (jak wybuchy na sloncu) erupcja politycznego surrealizmu.
I i II RP to juz porosnieta pajeczyna prehistoria. Przeszlosc do ktorej prawica nie ma ani po co, ani jak wrocic i cokolwiek na ich fundamentach budowac, gdyz w 1945 r. wszystkie mosty zostaly zniszczone, a tamta Polska, z jej konstrukcja polityczna, struktura spoleczna, swiatem wartosci i tamta tkanka narodowa, spoleczna, kulturowa, narodowosciowa - umarla. Powstalo nowe panstwo polskie i nowy narod polski. Przesuniecie granic na wschodzie i zachodzie Polski uczynilo z Polakow narod homogeniczny etnicznie i religijnie, wiec gaworzenie o sarmatach, Jagiellonach, "Polsce Obojga Narodow" to dziecinada i historyczny surrealizm. Chciejstwo. I infantylizm, gdyz slowa "panstwo" i "narod" wypelnily sie zupelnie nowa trescia, zupelnie nowa substancja spoleczna i polityczna: feudalne polityczne czworaki Pana Wojta i Plebana, w ktorych chlopi byli tylko nawozem Historii zastapilo najpierw panstwo "dyktatury proletariatu", a po rewolucji "Solidarnosci" panstwo prawa i demokracji liberalnej bedace integralna czescia Europy.
Polacy sa dzis Europejczykami, a o spolecznej tresci pojecia "Narod" dzis decyduja dzieci i wnuki panszczyznianych chlopow. Potomkowie Jakuba Szeli. Tacy jak Lech Walesa, przywodca "Solidarnosci" oraz pierwszego w dziejach Rzeczpospolitej powstania Chamow - rewolucji "Solidarnosci" - ktore przynioslo wolnosc nie tylko Polsce, ale i wielu narodom Europy obalajac komunizm. Powstania zwycieskiego i przez ogrom tego zwyciestwa odmieniajacego losy Polski. I polityczne losy Europy, czego przykladem rozszerzona Unia Europejska. Co diametralnie rozni je od ostatniego powstania Panow - Powstania Warszawskiego - bedacego totalna kleska polityczna oraz militarna, ktorej strasznym, bo bezsensownym kosztem, byla smierc 200 tys. Warszawiakow i zaglada Warszawy.
Warto to podkreslic: to wnuki panszczyznianych chlopow zbudowaly PRL , przetracajac tym sposobem kark feudalnej, kastowej Polsce I i II RP ich dziadow. A pozniej ich dzieci stworzyly “Solidarnosc” i poslugujac sie nia przetracily kark komunizmowi, budujac na jego gruzach III RP wedle projektu "michnikowszczyzny", ktorej powierzyly mandat zaufania pochodzacy z wolnych, demokratycznych wyborow . III RP, czyli wolna, demokratyczna Polske, panstwo prawa i wolnego rynku bedaca czescia Europy. Spelniajac tym sposobem marzenia milionow Polakow zyjacych w niewoli zaborow.
Nieporzyjmowanie do wiadomosci rzeczywistosci, to jeden z glownych powodow, dla ktorych polska prawica nie byla w stanie stworzyc po aferze Rywina, implozji SLD L.Millera i wygranych wyborach w 2005 r. silnej, nowoczesnej, europejskiej partii prawicowej, ktora mogla zdomionowac polska scene polityczaqa na dekady.
Dobrze te impotencje polityczna ilustruje upadek “Dziennika” R.Krasowskiego.
Dziennik" powstawal z mysla o sukcesie projektu politycznego POPiS jako gazeta dla inteligencji o pogladach prawicowych, ktora bedzie szukac swojego miejsca w Europie maszerujac do niej wedle marszruty opracowanej przez PO i PiS. Stad dodatek "Europa", ktory byl pomyslany jako rodzaj przewodnika po swiecie idei wspolczesnej Europy (i swiata) oraz magazyn opinii dostarczajacy strawy duchowej prawicowej inteligencji znad Wisly i kreujacy zycie spoleczne i polityczne elit oraz szerszych rzesz polskiej konserwy.
Ambicja R.Krasowskiego i jego ekipy bylo wykreowanie nowoczesnego, europejskiego typu prawicowosci i konserwatyzmu wyzbytego romantyczno-mesjanistycznych majakow przeszlosci, ktory nie bedzie juz polaczony z Kosciolem ideologiczna pepowina, ktora go intelektualnie ubezwlasnowalnia. Co pozwoli nawiazac dialog z wyemancypowana od dawna od koscielnej ideolo-kurateli prawica europejska i swobodnie poruszac sie w intelektualnych salonach Londynu, Paryza, Brukseli czy Nowego Jorku.
To myslenie najlepiej pokazuje tekst R.Krasowskiego na temat konserwatyzmu i kondycji polskiej prawicy pt “Nowoczesnosc i jej mesjanistyczni wrogowie” (2008/07/01), ktoryego konkluzja brzmi tak:
”(…) Minął ponad wiek (od politycznej epoki R.Dmowskiego – przp. mr off). A polska myśl polityczna znowu dyskutuje o tym, że Europa nie warta jest mszy, że lepiej zbudować alternatywną cywilizację – ducha, bo ten jest przecież ważniejszy od ciała. Była już mowa o szkodach, jakie te brednie przynoszą polskiemu konserwatyzmowi. Pozostaje jeszcze problem drugi, znacznie poważniejszy – a mianowicie szkody, jakie to myślenie przynosi całej polityce państwowej.
W mojej ocenie szkody te są ogromne. Prawicowy lament upadających wartości przywrócił polskiej polityce romantyczno-mesjanistyczny charakter. Znowu kierują nią nie zimny rozum, ale sentymentalna wrażliwość, która się wzrusza w muzeach, a nudzi, gdy słyszy o inflacji i PKB. Która chce silnej Polski, ale silnej zupełnie inną siłą niż współczesne narody. Polskę silną wartościami. Utrzymamy surowe obyczaje, zbudujmy kilka nekropolii i w ten sposób wygramy wyścig z Francją i z Niemcami o wpływy w Unii.
Oczywiście, gdy to powiedzieć w oczy naszym bohaterom, oburzą się. Powiedzą, że oni również chcą autostrad, polskiej Nokii i silnej armii. Może i chcą, ale nigdy o tym nie mówią. Gdyby ich idealistyczne mózgi zatrzymały się nad tym problemem, uznałyby, że takie dobra rodzą się same, że duch dziejów podrzuca je narodom w nagrodę za to, że ładnie się modlą i starannie pielęgnują narodowe cmentarze.
Jeżdżą za granicę. Widzieli rozmiary Londynu, widzieli port w Rotterdamie, stopę życiową w północnych Włoszech, zamożną prowincję szwedzką. Wiedzą, jak wyglądają nowoczesne lotniska, fabryki, uniwersytety. Ale prawdziwej wielkości w nich nie dostrzegają. Bo ta umysłowość widzi wielkość tylko wtedy, gdy ta już dawno zmurszała. Żywa budzi w nich tylko pogardę. Z taką Europą, materialistyczną i konsumpcyjną, ścigać się nie będą.
Bo i po co?
Naród, który od 300 lat przegrywa wszystko, co można przegrać, który w kółko spychany jest z głównego nurtu dziejów, który innym może tylko zazdrościć, gdy wreszcie odwraca się los, gdy wchodzi do politycznej gry, raptem słyszy, że nie warto. Bo Europa jest tandetna. Kraj leżący między Rosją i Niemcami oznajmia, że najważniejsze są dla niego wartości. Że geopolityczna gra, do jakiej zaprasza Polskę dzisiejsza Europa to rzecz niegodna i niehonorowa, że modernizacja to dla nas podejrzana sprawa. Że potęga gospodarcza owszem, ale nie teraz, dopiero po spełnieniu odpowiednich warunkow.
A to przeciez absurd.”
Podobna diagnoze postawil 20 lat temu A.Michnik, czy tez szerzej polityczne srodowisko “michnikowszczyzny”, ktoremu udalo sie (przy Okraglm Stole) uczynic swoja wizje nowej Polski i swoj wybor cywilizacyjny dla niej programem rzadu T.Mazowieckiego, ktory byl de facto super-strategia wszystkich nastepnych rzadow III RP.
To uczynilo “Gazete Wyborcza” (Agore) najbardziej opiniotworczym medium III RP oraz Matka-Zalozycielka III RP. A co najwazniejsze, dziennikiem polskiej inteligencji.
R.Krasowski i jego ekipa chcieli powtorzyc sukces “Gazety Wyborczej” i “michnikowszczyzny” w wersji prawicowej: zaproponowac Polsce i Polakom re-definicje wyborow cywilizacyjnych zgodne z systemem wartosci ludzi europejskiej konserwatywnej prawicy. U zarania IV RP budowanej wspolnymi silami PO i PiS taki pomysl mogl wydawac sie calkiem obiecujacy, z duzymi szansami na sukces.
"Dziennik" jednak przegral. Coz oznacza ta przegrana konserwatystow europejskich z (Neo)Wandejczykami i operetkowymi antykomunistami?
Ano oznacza przede wszystkim to, ze polska prawice i prawicowa inteligencje znow zapedzono do kruchty. I bedzie sie tam kisic, poki jakas nowa ekipa Europejczykow znad Wisly podobna ekipie R.Krasowskiego z “Dziennika” nie stworzy jakiejs kolejnej intelektualnej alternatywy pozwalajacej wolnej mysli wylatywac ponad religijne dogmaty.
Oznacza tez to, ze polska prawica zdominowana przez (Neo)Wandejczykow nie ma szans na stworzenie silnej, nowoczesnej partii politycznej zdolnej do zaproponowania Polakom wizji Polski w chrzescijanskiej, zjednoczonej Europie w ktorej dekalogiem jest Karta Praw Podstawowych, gdyz swoje myslenie o Polsce i swiecie osadza na mrzonkach ktore nie maja zadnego zwiazku z realiami spolecznymi, politycznymi i kulturowymi Polski i Europy.
Brak “Dziennika” oznacza tez brak w publicznym dyskursie glosu Europejczykow znad Wisly o pogladach prawicowych. (Neo)wandejczycy nie sa w stanie ich zastapic, gdyz sa "umyslami zniewolonymi" przez ideologie tkwiacego mentalnie w feudalizmie kosciola katilickiego (z ktorym sa polaczeni ideologiczna pepowina), a takze wskutek zdominowania ich wyobrazni przez zaswiaty przeszlosci.
To czyni ich mieszkancami “tamtego swiata". I powoduje, iz w Polsce nie jest dzis mozliwa powazna debata na najwazniejsze tematy dotyczace terazniejszosci i przyszlosci kraju, gdyz nie ma glosu nowej, europejskiej prawicy.
A Polska to dzis Europa.
Pozdro.
PS. W sumie nie jest wazne to, ile tytulow prasy swiatowej Pan dziennie konsumuje, a raczej jakie z tych lektur wywodzi Pan konkluzje. Czy zdobyta ta droga wiedza pozwala Panu lepiej rozumiec przeszlosc i wspolczesnosc, czy nie.
-
@mr off
Prezydent L.Kaczynski wlasnie po tym surrealistycznym wystepie w Tbilisi u boku gruzinskiego autorytarnego watazki M.Shakashvili stal sie persona non grata w europejskiej polityce. Zyskujac w Rosji ststus politycznego nieboszczyka, z ktorym sie nie rozmawia.
Wszystko to szkodzilo polskiej racji stanu w najwyzszym stopniu.
Teraz jasniej?"
Wcale nie jaśniej. Na jakiej podstawie można dzisiaj stwierdzić, że to wszystko szkodziło polskiej racji stanu ?
Cóż to jest racja stanu ?
Ustępowanie silniejszym ?
Wyrzeczenie się wartości ?
Z takiej perspektywy patrząc niezgodne z polską racją stanu było ostre stanowisko wobec Hitlera w 1939 r.
Zmierzam do tego, że to czas, długie lata są potrzebne, by potrafić ocenić, czy dane działanie jest racją stanu, czy też nie.
-
mr off, jak zwykle nie na temat
O co panu chodzi z tą prawicą?
W ogóle o niej nie pisałem. Koncepty Giedroycia wyznaje "GW", notabene od czasów opozycji i podziemia (Tygodnik Mazowsze) i były wkładem Michnika w założenia intektualne polskiej polityki zagranicznej. Uznaje je pan za anachronizm, co przeczy opinii, że jest to najważniejszy dziennik polskiej inteligencji.
Seria dziwacznych sprzeczności!
Co mnie obchodzi "Dziennik" z jego woltami, nawiasem mówiąc - na polecenie wydawcy.
"I i II RP to juz porosnieta pajeczyna prehistoria".
Gdyby pan coś takiego powiedział w krajach starych demokracji, otrzymałby pan ocenę unrootless immigrant. I żegnaj dobra praco w sektorze rządowym. Czy nam się to podoba, czy nie, wszystkie państwa zachodnie są zakorzenione w historii.
Przykłady:
- Kodeks Napoleona - ponad 200 lat
- konstytucja USA - nie ma kwartału bez dyskusji naukowych o jej znaczeniach, co mieli na myśli ojcowie-założyciele.
- prawodawstwo Wielkiej Brytanii, łącznie z przepisami ze średniowiecza. A np. nastepstwo traonu okręśla ąct o Settlement z poczatku XVIII wieku, wykluczając małżeństwo kogokolwiek z rodziny królewskiej z katolikiem. Z innym wyznaniem owszem, można. Premier, z mocy przepisów z lat 30. XIX wieku nie może być również katolikiem.
- do 1997 roku w Szwecji prawnie ważne było małżęństwo zawarte WYŁĄCZNIE w szwedzkim kościele luterańskim. Te związki obowiązują do dziś.
Wszystkie te państwa prowadzą również swoje polityki historyczne. Nieprawdą jest, że czci się tam zwycięstwa. W USA co roku obchodzi się rocznice Alamo i Pearl Harbour.
Przy okazji proszę zorientować się, jak brytyjska prasa odnosi się do Niemcówe w ogóle i do Japończyków w kontekście historycznym.
Wywodów o rewolucji Chamów nie rozumiem, może dlatego, że brałem w niej udział, m. in. kolportujac w latach 80.pisma A. Michnika.
Zamiast kwalifikować moje umiejętności analizy i syntezy, proszę odpowiadać na konkretne pytania i zarzuty intelektualne do pańskich wywwodów.
Nie odpowiedział pan na żadne. Jak mam to rozumieć Mam do czynienia z czytelnikiem jednej gazety?
PS Michnik zachwycał się wypadem Kaczyńskiego do Tbilisi.
-
@bohmel: Zderzenie III RP i IV RP ma za fundament rozna interpretacje Historii
I legitymizacje wladzy (pomijam tu chore ambicje politykow, ktore tez maja znaczenie).
Porownywanie polskiej demokracji, ktora ma 40 lat (20 lat II RP + 20 lat III RP z 50 letnia przerwa na PRL) ze starymi demokracjami panstw zachodu nie ma najmniejszego sensu.
Bez sensu jest tez nie zauwazac, ze nieporownywalne sa historie tamtych panstw i narodow z historia Polski (zabory, okupacja i przesuniecie granic na wschodzuie i zachodzie po II wojnie swiatowej czego konsekwencja jest etniczna i religijna homogenizacja narodu, Holocaust, Katyn, Powstanie Warszawskie, mordy inteligencji Lwowa, ktore przetrzebily polska inteligencje, PRL).
W Polsce po 1945 r dokonala sie rewolucja majaca wszelkie konsekwencje polityczne i spoleczne Rewolucji Francuskiej i Pazdziernikowej razem.
1945 r. to moment zerwania ciaglosci historycznej panstwa i narodu oraz zwiazku przeszlosci z przyszloscia Polski i Polakow.
Od 1956 r. trwal jednak marsz tego nowego narodu zyjacego w panstwie "dyktatury proletariatu" do demokracji i wolnosci, w rytmie przesilen politycznych 1956, 1968, 1970, 1976, 1980... az do Okraglego Stolu (1989), przy ktorym deal zrobily dwie najsilniejsze ekipy polityczne DOMINUJACE W POLSKIEJ POLITYCE w 1989 r. - ekipa L.Walesy i ekipa W.Jaruzelskiego - gdyz tylko one mogly ten deal zrobic, podpisac i dotrzymac zobowiazan. Nikt inny nie mogl, gdyz nie mial dosc politycznej mocy.
Skonsumowane malzenstwo z (politycznego) rozsadku "michnikowszczyzny" i "kwasniewszczyzny" dalo dziecie w postaci III RP.
Te historyczne juz dzis fakty kwestionuja (nie przyjmuja ich do wiadomosci) mieszkancy IV RP.
Fundamentem kaczyzmu jest konstatacja: "jest niby wolnosc, ale co to za wolnosc, jak nie ma prawa i sprawiedliwosci". A nie ma - wedle kaczystow - bo nie dosc, ze to nie "rewolucjonisci moralni" braci Kaczynskich, a "ludzie horroru" tacy jak Walesa, Kuron, Michnik, Geremek, Bujak, Frasyniuk, Mazowiecki, Borusewicz i inni przyniesli Polsce wolnosc i zbudowali demokratyczna republike zakotwiczajac ja w Europie, to na dodatek zdominowali wolny rynek idei i wartosci. Oraz mamony, jak ten odrazajacy, brudny, zly "czlowiek horroru" Michnik.
Czyniac Polakow Europejczykami znad Wisly.
I odstawiajac “rewolucjonistow moralnych” na polityczny margines, a ich swiat idei i wartosci do lamusa . Kamieniem obrazy dla prawicowej konserwy jest glownie to, ze politycznym partnerem Gigantow Konspiry byl "czlowiek superhorroru" gen.Wojciech Jaruzelski, co czyni go jednym z Ojcow-Zalozycieli III RP.
Nie da sie rozmawiac z sensem o Polsce nie zauwazajac tego pekniecia na dwie czesci. I nie rozumiejac powodow tego pekniecia. Rzecz w tym, ze te czesci sa bardzo nierowne: IV RP braci Kaczynskich to 20 -30 % Polakow. Reszta to mieszkancy III RP.
Kaczysci, wbrew oczywistym historycznym, spolecznym i politycznym faktom uroili sobie ze to oni sa prawowitym polskim narodem (a reszta Polakow to imigranci-uzurpatorzy), a ich wirtualna IV RP to realna Polska, podmiot prawa miedzynarodoqwego, itd. Choc to oczywisty zwid. Chciejstwo.
I w sumie do tego sprowadzaja sie dzisiejsze polityczne zapasy: do walki chciejstwa (Neo)Wandejczykow z IV RP z politycznymi realiami Europejczykow z III RP.
Teraz jasniej?
-
@mr off
"Amok "solidarnych" nad jedna trumna pokazal istote kaczyzmu. Kult wodza."
Zupełnie trafiona "kulą w płot" analiza. I w dodatku obraźliwa ..
To nie amok, lecz autentyczny żal po śmierci prezydenta - porządnego człowieka, a nie tak powszechej w świecie polityki sztucznej, wykreowanej przez media PR-owskiej lalki.
To nie ma nic wspólnego z kultem wodza. Każdy rozsądny obserwator dostrzega, że ś.p Prezydent chrakterologicznie nie miał w sobie nic z wodza w klasycznym tego słowa znaczeniu.
I jeszcze co do nowej rzeczywistości UE i Nato.
Czy to też nie jest idealizm ?
Toż to równie oderwany od rzeczywistości sposób oceny świata co zupełne niedostrzeganie Unii.
Swiat się zmienia, ale historia w ten czy w inny sposób zawsze się powtarza. Teraz - jak i wcześniej w historii - też liczą się interesy, strefy wpływów, itp.
Nie wolno zapominać o historii; trzeba umieć z niej wyciągać wnioski. Historia uczy pokory i zdroworozsądkowego, wolnego od ideologicznych skrzywień postrzegania świata.
-
@Bartek1972: Polityka to tu i teraz
Racja stanu zas w sytuacji konfliktowej w panstwie demokracji liberalnej to racja wiekszosci, ktora buduje polityczny consensus na wspolnym systemie wartosci. Te wartosci w polskich realiach to wartosci ktore konstytuja demokracje liberalna i cywilizacje zachodnia. Ich esencje zawiera Karta Praw Podstawowych.
Polska bedaca czlonkiem paktu politycznego (Unia Europejska) oraz militarnego (NATO) zupelnie inaczej zdefiniuje swoja racje stanu niz Polska poza tymi instytucjami.
Wokol relacji panstwo narodowe - polityczna unia panstw narodowych w kontekscie szans i zagrozen globalnego swiata toczy sie dyskusja o polskiej racji stanu.
Jedna, wspolna mimo roznic politycznych jej wersje za swoja przyjely wszystkie partie polityczne dzialajace w Polsce od 1989 r i w oparciu o nia realizuja strategie rozwoju Polski.
PiS wymyslil sobie wlasna interpretacje polskiej racje stanu bedaca w konflikcie totalnym z racja stanu wszystkich pozostalych partii. I probujac ja realizowac poslugujac sie po przegranych w 2007 r wyborach PALACEM NAMIESTNIKOWSKIM uczynil Polske panstwem dwuwladzy politycznej. Stad np. "afera hazardowa", bedaca proba obalenia rzadu PO, stad panstwowe obchody 70 rocznicy zbrodni katynskiej celebrowane przez Premiera RP D.Tuska i Premiera Rosji W.Putina, a po nich powtorka prywatnych obchodow tej rocznicy przez L.Kaczynskiego z 95 odsobowa swita w ramach kampanii wyborczej.
Itd.
Pozdro.
-
@mr off
....... ......
A walizka na peronie.
-
@Bartek1972: L.Kaczynski byl po 2007 r. atakowany "w zastepstwie" J.Kaczynskiego
A takze jako "narzedzie polityczne" w rekach Prezesa PiS, ktorego dzialanie skutkowalo permanentnymi
"politycznymi turbulencjami" w relacjach dwoch realnych osrodkow wladzy politycznej (Prezydent-Premier). Ich podlozem byl konflikt wyborow cywilizacyjnych (tudziez konflikt ambicjonalny) uniemozliwiajacy porozumienie i wspolprace dla dobra panstwa.
W tradycji chrzescijanskiej smierc czyni ludzi rownymi. Organizowanie "krolewskiego pogrzebu" zakonczonego pochowkiem wsrod krolow na Wawelu mnie, lewakowi, kaze podejrzewac, ze ta "solidarna Polska" braci Kaczynskich to byl pusty propagandowy slogan sluzacy im w walce o wladze. I nic wiecej. Stad sobie na ten temat ironizuje.
Zgoda zas co do tego, ze trzeba sie uczyc na bledach innych wyciagajac wnioski z historycznych doswiadczen. Polska w UE i NATO, ktore poza wszystkim tworza takze pakt bezpieczenstwa zbiorowego to odpowiedz na osamotnienie Polski 1 wrzesnia 1939, 17 wrzesnia i w sierpniu 1944 r.
Pozdro.
-
mr off nieuleczalny
"Zderzenie III RP i IV RP ma za fundament rozna interpretacje Historii".
To wniosek tak samo odkrywczy, jak: - powietrze jest przezroczyste. Albo "odkrycie "Buendii po powrocie do Macondo - ziemia jest okragła jak pomarańcza.
Interpretacje historii są zróżnicowane od starożytności.
Ale czemu pisze pan historia dużą literą? Jest pan historiozofem? Naród dużą jak endek, a teraz kolejny eksces.
Narody są zakotwiczone w historii, z niej wynikają. Wie to student historii po zajęciach metodologii. Wie to również prawnik, studiując doktryny polityczno-prawne, historyczne, czyli zmienne.
Ograniczanie debaty o Polsce do ostatnich kilkudziesięciu lat to nieporozumienie i brak horyzontu poznawczego. Tak, jak Anglicy i Amerykanie wywodzą swoje systemy prawno-instytucjonalne od filozofów XVII/XVIII wieku, Włosi wywodzą się z wielkości Imperium Rzymskiego, Grecy (N. Davis twierdzi, że to Albańczycy greckojęzyczni), Francuzi od Galów (Asterix, ha, ha), Niemcy od Germanów. Tak, od Germanów. W ubiegłym roku Deutsche Post wydała znaczek z podobizną Hermana Cheruska (Arminiusza), wodza germańskiego, który pokonał legiony Warusa w 9 roku ne. Nie jest to fakt jednostkowy, jeśli chodzi o podobieństwo do zjawiska narastania nacjonalizmu w Niemczech mniej więcej od połowy XIX wieku. Oznacza to, że również Niemcy nie mieszczą się w gorsecie historii po 1945 roku. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, bo "idee mają konsekwencje" (Weaver).
Historycy specjaliści od dziejów nowożytnych wywodzą np. współczesne zjawisko klientelizmu od tego z XVII i XVIII wieku.
Polskie pojmowanie wolności (wraz z instytucjami) ukształtowało się w średniowieczu, stając się od XVII wieku inspiracją dla europejskiego anarchizmu.
Korupcja powstała nie w III RP, lecz znacznie wcześniej.
Toż samo alkoholowe upodobania Polaków.
To banalne stwierdzenia.
Tak, jak etyka rodem z XVI wieku nadal reguluje rynek w USA, czy Anglii.
"W Polsce po 1945 r dokonala sie rewolucja mająca wszelkie konsekwencje polityczne i spoleczne Rewolucji Francuskiej i Pazdziernikowej razem".
Niekoniecznie. Następuje restauracja (vide: burbońska po 1815 roku), tyle, że powolna. Burbonom nie udało się zmienić porewolucyjnej struktury własności. U nas to się jednak zmienia.
Przykłady:
- Kandydat Komorowski stoi twardo na gruncie reprywatyzacji i wie co mówi - kolejne nieruchomosci wracają do właścicieli, zarówno b. mieszczan, jak i ziemian. Warstwa właścicieli powraca na swoje (Czesi zwrócili wszystko z wyjatkiem katedry Św. Wita i NIC się nie stało. W budżecie urosła tylko góra pieniędzy przeznaczanych na konserwacje i remonty zabytków))
- W armii powróciły mundury, tradycje, ceremoniały.
- Powraca "swiat idei i wartosci do lamusa". Kształtują go edukacja, nowe badania historyczne, socjologiczne. Stanie się to w perspektywie 2-3 pokoleń.
Niepokojące są pańskie ususy językowe dotyczące "prawicy", "prawicowej konserwy". Do obozu prawicy zaliczają się: PiS, PO, LPR, UPR, część PSL. Ponieważ są różne prawice.
Poza tym nie zajmowałem się tym, jak też "kaczyzmem", pęknięciami Polski itd.
Na egzaminie u mnie dostałby pan stopień niedostateczny za: brak rozumienia tekstu, z którym się polemizuje, brak kontroli wywodu, brak dyscypliny intelektualnej, nieostre semantycznie wyrażenia, brak wiedzy z zakresu historii Polski i powszechnej, podstawowowej wiedzy o kierunkach myśli politycznej i socjologicznej, nieumiejętność analizy i syntezy.
I proszę zapamiętać - poglądów politycznych nie powinno sie "wpychać" nikomu na siłę. Trzeba do nich przekonać, najlepiej intelektualnie.
-
@mr off
Ma Pan określone poglądy polityczne i to jest jak
najbardziej na miejscu. Próbuje je pan racjonalizować,
szukając uzasadnienia w historii, w porządku.
Ale kiedy próbuje je Pan "wciskać" jako jedynie prawdziwe, uprawnione to zgody nie ma. Nie ma
jednej oceny faktów historycznych, toteż i nie ma
i być nie może jedności wniosków z nich płynących.
Myślę że Pan/i bohmel bardziej trafnie ujmuje temat.
Pozdrawiam.
-
@toequemada: Szkoda, ze uzasadnil Pan swojego sadu
Byc moze wnioslo by to cos nowego do dyskusji. W takich debatach, gdy uprawnione sa rozne punkty widzenia kazda merytoryczna opinia poparta argumentem pozwala stronom sporu lepiec widzec i rozumiec jego istote, itd.
Pozdro.
-
Czy ktoś mógłby zrobić off mr_off'owi ?
Tego esbckiego szczekania nie da się czytać.
Facet jest wybitnie zadaniowy, a z każdego jego postu wieje propagandą i dezinformacją POZPR.
Ohyda :(
Proszę o ban dla off'a
-
@mr off
Proszę wybaczyć ale opinia moja wynika z faktu
następującego; Pańskie sposób widzenia i oceny
historii, szczególnie tej najnowszej, jest silnie
filtrowany przez poglądy "lewaka" jak sam pan to
określił. Dla przykładu połowa komentarza z godz.0.40
brzmi jak żywcem wyjęta z materiałów propagandowych
nieboszczki PZPR i w ogóle nie nadaje się do merytorycznej argumentacji. Konstatacja że deal przy
okrągłym stole mogli przeprowadzić tylko Wałęsa z Jaruzelskim jest prawidłowa, ale już twierdzenie że
poczęta w jego efekcie III RP stanowi ucieleśnienie
polskiej racji stanu jest czysto ideologiczne.
Można by jeszcze wiele, czy jednak jest sens, wystarczy przeczytać dwa, trzy razy jeśli komuś raz za mało. W odróżnieniu bohmel nie sufluje racji
opartych na ideologi, jego argumenty nie zmierzają
do jakichkolwiek wniosków polityczno-światopoglądowych. Dosyć to ogólne ale w tej formule
trudno o drobiazgową analizę poszczególnych zdań.
Zresztą jaki miał by być z tego pożytek.
Pzdr.
-
@bohmel
Bardzo dziękuję za całą serię tak rzeczowych i ciekawych komentarzy.
Pozdrawiam.
-
kamiuszek
To tylko wprawki. Mr off nie dał mi okazji odegrania koncertu.
-
Autor, a teraz proszę
przedstawić identycznie rozbudowaną analizę kandydatury Komorowskiego, ze znawstwem tematu, dowodem, że będzie prezydentem wszyskich Polaków, a nie partyjniackim, jakie ma kompetencje międzynarodowe, społeczne i takie różne, wiesz pan co robić.
Jestem cholernie ciekawa. dodaję do obserwowanych. i będę zadawać pytania. zależnie jak się akcja będzie rozwijać.
-
o Olechowskim też oczywiście poczytam,
i Pawlaku, wyrób się Autorze, byle do 20 czerwca ;)
-
@bohmel: Mozesz Pan wszak napisac post-koncert
...wychwalajacy filozoficzno-ideologiczne fundamenty panstwa krola Jaroslawa I (M.Migalski, tez belfer). Przeciwstawic je myslowej nedzy klasycznej demokracji liberalnej. Pokazujac na dodatek zbawienne dla terazniejszosci i przyszlosci poddanych zalety wirtualnej IV RP. Miast meczyc sie w ciasnej formule komentarza-odpowiedzi bedacego gonitwa mysli.
Poza tym: autorem posta jest B.Kolmasiak, a nie ja.
Pozdro.
-
@torquemada: Kazdy wybor formuly panstwa ma za fundament idee (ideologie) i system warto
A wiec i demokratyczna III RP, i autorytarna IV RP.
Udawanie ze koncept braci Kaczynskich zasadza sie na “prawach naturalnych” (na dodatek podarowanych swiatu przez Boga), a demokracja “michnikowszczyzny” to gwalt zadany naturze wymaga jakiegos uzasadnienia. Ja stawiajac swoje tezy staram sie je uzasadnic. Pan sie tylko obraza, powiadajac, ze z "lewackim" mysleniem sie ni dyskutuje.
OK, mozna I tak. Tyle, ze to intelektualna kapitulacja.
Pozdro.
-
@koma.1
Obiecuję że przeprowadzę podobną analizę jeszcze dziś. Pozdrawiam
-
mr off
Mogę, ale i tak pan nic nie zrozumie, jak z powyższego widać.
Wiedzy pan nie ma, umiejętności dyskusji, jest pan zakochany w sobie i swoich poglądach (totalitarian mind).
Wmawia pan innym poglądy i wątki merytoryczne, których nie było w polemikach.
Nawet Schopenhauer jest dla pana za trudny w zastosowaniu erystyki.
O manierach nie wspomnę.
O gonitwie myśli pisze obszernie Kępiński w podręcznikach psychiatrii. Polecam. Pańskie wpisy są modelowym przykładem.
-
"Pamięć o niszczeniu polskiej szkoły przez Romana Giertycha..."
To jedno zdanie i poparcie udzielone Olechowskiemu - pospolitemu złodziejowi własności intelektualnej, mówią o Pańskich poglądach i realiźmie znacznie więcej, niż deklaracja liberalizmu. Co to za liberał, co popiera złodzieja?
-
@autor
"Jarosław Kaczyński nie będzie prezydentem wszystkich Polaków."
Zabrakło mi tego truizmu w napisanej przez pana bliźniaczej notce dotyczącej Komorowskiego. Dlaczego?
-
@bohmel
Wypowiedź celna i doszczętnie wyczerpująca temat mr off'a.
-
@Y.Grek
Co ma Pan na myśli mówiąc o kradzieży własności intelektualnej?
-
@mr off
nie kłam chamie
-
Nie-prezydent wszystkich Polaków
co ma piernik do wiatraka?
Podziały wynikają z niemożliwości zaakceptowania polityki zamordyzmu, jedynie słusznej linii partii rządzącej - PO, braku profesjonalizmu, chamstwa, kłamstwa i pogardy. Tu zgody nie będzie.
Nie można tolerować niszczenia kraju. Tak samo jak gejów i pedofilów, zresztą!
Piszę w lubczasopismach
-
23.12.2011 12:32
-
05.11.2011 11:00
-
28.07.2011 22:12
-
14.07.2011 12:55
Ostatnie notki
-
Zieloni mówią NIE dla ACTA
Temat podpisania przez Polskę ACTA , owianej złą sławą umowy, która mając na celu ochronę...
24.01.2012 00:54 0 -
Zieloni/WSE o sytuacji na Węgrzech
Źródło: Alarmujące informacje z Węgier: Demokracja zagrożona Tłumaczenie: Bogumił Kolmasiak ...
02.01.2012 20:36 4 -
Europejskie dylematy Janusza P.
Ponad 10 procentowy wynik partii imienia Janusza Palikota, zwanej trochę na wyrost Ruchem, był zaskoczeniem nie tylko...
23.12.2011 12:27 0
Moje ostatnie komentarze
-
Cześć, Salon24 jest słabym miejscem na dyskusję o lewicy, ale ma kilka zalet, posty z tego...
19.01.2012 02:03
-
... potrzeba bardziej zdecydowanych, systemowych działań w służbie zdrowia. Myślę, że...
08.01.2012 16:50
-
Zachęcam do lektury stanowiska europejskich Zielonych w kwestii węgierskiej:...
04.01.2012 00:28
-
A do Zielonych zapiszesz się przez internet :P
Jak można zapisać się do Zielonych? Wystarczy wypełnić e-deklarację. W zamian pełen...
02.01.2012 22:08
-
Zapraszam do siebie, piszę na bardzo podobny temat:...
23.12.2011 13:19
Najpopularniejsze notki
-
Zieloni/WSE o sytuacji na Węgrzech
komentarze: 4
-
Zielona polityka zadomowi się też w Polsce
komentarze: 3
Aktywne dyskusje
-
Zieloni/WSE o sytuacji na Węgrzech
komentarze: 4ostatnio: MARCIN BIENKOWSKI 1
-
Zielona polityka zadomowi się też w Polsce
komentarze: 3ostatnio: BOGUMIŁ KOLMASIAK
-
Ruch Palikota: między Samoobroną a Korwinem-Mikke
komentarze: 5ostatnio: POLAND-AGAINST
-
Jak Wyborcza pochowała Jarosława Kaczyńskiego
komentarze: 7ostatnio: ZLOTYROG
-
Wielkie oszustwo PO: znamy już listy wyborcze
komentarze: 30ostatnio: PANNA WODZIANNA
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- dariuszszwed 7 1
- Panna Wodzianna 1510 45273
- Piotr Dwojacki 120 1136
- Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski 199 82
- Ras Fufu- Lew Salonowy 1011 951
- Robert Smoleń 54 115
- Ryuuk 182 657
- Wojciech Sadurski 419 5032
- Zebe 1101 9953



Amok "solidarnych" nad jedna trumna pokazal istote kaczyzmu. Kult wodza.
Pzdr.